Music

piątek, 3 marca 2017

Psycholog-przyjaciel czy wróg?

Witajcie!

Dzisiaj sobie przypomniałam moją historię z psychologami.
Mój pierwszy psycholog był okropny nieczuły, miał w dupie moje problemy i wytykał mi jaka to jestem zła przy prawie całej rodzinie ( terapia "rodzinna").

Zaraziłam się do psychologów i nie chciałam iść do mojej obecnej Pani psycholog (która jest świetnym psychologiem, ale to w innym poście)

Więc dzisiaj napiszę wam o moim przyszłym zawodzie.

Kim jest dla mnie psycholog?

Dla mnie psycholog to osoba która nie ocenia, a rozumie ludzi i im pomaga.

W cale nie musi mieć wiele lat i mnóstwo doświadczeń życiowych.

Ta osoba ma być dla kogoś wsparciem, podnosić ją na duchu, rozumieć ją, pomagać w problemach i porażkach, popierać w decyzjach, a także cieszyć się jej szczęściem.

Jednym słowem mówiąc ma być przyjacielem.

To, że ma papierek nie znaczy, że jest dobry.

Często mega "dobrzy" psychologowie są psychologiami tylko na papierku.

Nie traktują pacjenta jak osobę z potrzebą wygadania się, ale jako nabijacza pieniędzy.

Nie obchodzą go jego problemy, a tylko jego pieniądze.

Tacy psychologowie nie powinni pracować w tym zawodzie.


Dzisiaj taki krótki post, ale mam nadzieję że się spodobał.
Zachęcam do czytania innych moich postów, komentowania, a także do obserwowania mnie jak chcecie być na bieżąco.
Do zobaczenia! 



1 komentarz:

  1. Masz rację z tym, że psycholog nie powinien pracować, gdy bardziej obchodzi go kasa, niż własny pacjent.
    Nie wiem, co jeszcze mam napisać. Trochę post jest za krótki, ale myślę, że to co powinno być napisane, już napisałaś. Pozdrawiam, oraz zapraszam na mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń